Wyświetlenia

poniedziałek, 11 listopada 2013

Przekroczona granica!!!

Dziękuję za ponad 500 wejść!!!
To już bliżej niż dalej do 1000!!!
Chciałam również podziękować za 2 obserwatorów!!!
Jeśli mnie zaobserwujecie, to obiecuję że się odwdzięczę!!!
Nareszcie zaczęliście komentować!!! To już 10 komentarzy!!!

niedziela, 10 listopada 2013

Kobieta

Tak naprawdę nie wiem o czym Wam mam dzisiaj napisać... Byłam na koniach, pogalopowałam i poskakałam, a nawet raz o mały włos nie spadłam, jak skakałam przez przeszkodę! Jutro też idę, ale na 9 i szczerze mówiąc to nie wiem jak wstanę...   :D   A Wy, co robicie jutro? Był pomysł żebym jutro jechała do Kazimierza Dolnego, ale ja chyba nie chcę. Tak wiem są tam piękne widoki i w ogóle, ale co z tego? Mam "stracić" cały dzień? Ja jestem bardziej typem leniwca niż... no nie wiem... strusia (???). Po prostu nie lubię chodzić, biegać i w ogóle spacerować!!!

A teraz kilka obrazków, które znalazłam w internecie specjalnie do tego posta:



A szczególnie z blondynką!!! Wiem, bo sama nią jestem (oczywiście trafiają się wyjątki, które ustępują).

sobota, 9 listopada 2013

Tatuaże... nareszcie!

Nie mam nic przeciwko tatuażom, ale tak jak w przypadku kolczyków bez przesady!!!



To jest wręcz obrzydliwe, ale to tylko moje zdanie.
 Jak będę starsza to  będę sobie robiła tatuaże z henny. Moim zdaniem są lepsze, bo po jakimś czasie się zmywają i mniej bolą. Mój brat ma tatuaż na kostce, który przedstawia głowę lwa. Naprawdę mi się podoba, ale ja nie mogłabym tego bólu znieść! On miał 17 lat bodajże, kiedy zrobił sobie tatuaż, bo mama na sylwestra się troszkę upiła i on umiejętnie wykorzystał sytuację.   XD   Ten tatuaż był oklejony folią i on wyglądał jak jedna wielka rana...
Tylko było tam troszkę więcej krwi...
To było straszne! Sam chciał, ale widziałam, że go to bolało (poleciały mu z oczu łzy, ale zaraz je wytarł). Znalazłam w internecie zdjęcie, które mniej więcej przedstawia jego tatuaż, tylko tak jak mówiłam ma on tego lwa na kostce:
Chodzi mi tylko o lwa - nie zwracajcie uwagi (no chyba, że chcecie) na te litery pod lwem na tego gościa brzuchu.

Jak Wam mija "długi" weekend? A właśnie, dlaczego ten weekend nie nazywa się "długi" skoro trwa tyle samo co ten nasz prawdziwy DŁUGI WEEKEND? Ja osobiście nie wiem, dlatego również ten weekend nazywam "długim"... A Wy? Jak tam zimne i króciutkie dni?

piątek, 8 listopada 2013

Tatuaże... NIE

Tak wiem, na początku może być trudno zrozumieć tytuł posta, ale przecież miało być o tatuażach... Pomyślałam, że ten post będzie jutro, bo dzisiaj tyle się zdarzyło i chciałam Wam o tym opowiedzieć!!!
Nareszcie postawiłam się tej dziewczynie!!! (Przypomnijcie sobie post o Kłamstwie - tylko pierwsze trzy linijki) A to było tak... Miałam paluszki i ona podeszła do mnie i powiedziała: "Wezmę sobie kilka..." i wzięła chyba z 15!!! A ja wstałam (wtedy siedziałam na podłodze) i jakoś tak te słowa wyszły same z moich ust: "Usłyszałaś słowo proszę?!?!?!". Powiedziałam to naprawdę zaczepnie! A ona po chwili (tak jakby musiała się zastanowić) powiedziała: "To mogę ci te trzy paluszki odkupić, jeśli ci tak bardzo zależy." (Czy coś w tym stylu...) TRZY?!?!?! Wzięła chyba z 15!!! Ale nieważne... Zastanawiałam się czy nie odpowiedzieć: "Tak masz mi je odkupić!" Ale w końcu tego nie powiedziałam! I dobrze... Możecie mówić: "Ona nie ma z czego się cieszyć.", ale w moim przypadku jest naprawdę z czego!!! Nie jestem dobra w konfrontacji z innymi (czytaj: mocniejszymi) osobami (ode mnie)...
Później poczułam się bardzo źle, kiedy zobaczyłam w zeszycie od hiszpańskiego swojej najlepszej przyjaciółki, że było zdanie: Mis mejores compañeros se llama Ana y Zosia (to ta dziewczyna, której tak nie lubię). To zdanie znaczy: Moje najlepsze przyjaciółki nazywają się Ania i Zosia. I wtedy pomyślałam, że napiszę właśnie o tym, że już nie jest tak samo między nami, ale... pod koniec lekcji cały czas była przy mnie!!! I nawet zaproponowała, że mnie odprowadzi - pójdzie ze mną do McDonalda! Co z tego, że to nie wyszło, bo nie miała jak wrócić do domu stamtąd, więc powiedziałam jej, że dziękuję za chęci, ale to nie ma sensu, bo nie będzie miała autobusu do domu? Chodzi mi o to, że sama to zaproponowała i to było piękne!!! (Jeśli to czytasz, to dziękuję ci!!! Chcę żebyś wiedziała, że bardzo poprawiłaś mi humor. Kocham Cię!!!!!!!!!!! Przepraszam za wszystko...)

PS:Wolicie:


  • dłuższe posty np. o tym co się działo u mnie w szkole
  • posty tematyczne
  • mało tekstu, który jest przeplatany obrazkami
  • inne (podaj jakie, a dopisze i możliwe, że ktoś podziela Twoje zdanie)

czwartek, 7 listopada 2013

Kolczyki i tatuaże

Ten temat kontynuuję jutro (jutro będzie o tatuażach).
Kolczyki są ładne, ale z umiarem!!! W sumie to tak jak we wszystkim...
Jeden kolczyk czy kilka wyglądają ładnie...



...Ale to już za wiele (patrz w dół)...

Według mnie to wygląda po prostu obrzydliwie!!! Ale jeśli się to komuś podoba i chce tak mieć to nic mi do tego!!! A Wy, jak sądzicie? To jest ładne, czy nie?
Macie jakieś kolczyki? Ja mam tylko/aż przebite uszy. Moja siostra ma w jednym uchu z 8 dziurek, a w drugim z 5, kolczyk w języku i w pępku...
Znalazłam w internecie mniej więcej jak wygląda jej kolczyk w lewym uchu. Tak jak ten pierwszy od lewej:


Przekroczona granica!!!

To już ponad 400 wejść!!!
PS: Komentujcie!!! Ja naprawdę cieszę się z każdego komentarza!!! (No chyba, że jest obraźliwy.)

środa, 6 listopada 2013

Miłość

To coś niepojęte... Ale każdy prędzej czy później to przeżywa!!! Ja osobiście jestem po uszy zakochana w ... pewnym chłopaku, ale to jest "nieważne", bo on o tym nie wie i się nie dowie chyba, że moje przyjaciółki "zawiodą" i komuś powiedzą (czego nie ukrywam troszkę się boję, ale im ufam, dlatego im powiedziałam)...
A Wy jesteście zakochane/zakochani?
Mam prośbę, przeczytajcie to od początku do końca (bez oszukiwania!!!), a jeśli Was korci to zasłońcie sobie ręką, bo to jest świetne tylko wtedy gdy się czyta od pierwszego słowa do ostatniego - po kolei ("krok po kroczku... w małym roczku, idą święta, idą święta..." yyyy sorki przypomniała mi się piosenka hahaha)
A tak w ogóle co robicie? Ja odrabiam lekcje, bo jakby nie patrzeć jutro do szkoły!!! A jeszcze gdyby było mało to jutro mam sprawdzian z angielskiego, a w piątek z hiszpańskiego!!! U nas w szkole mówią, że maxymalnie możemy mieć 3 sprawdziany w tygodniu oprócz języków (angielski, hiszpański..., polski niestety się wlicza). Mówią, że one się nie liczą, a ja się pytam: "Jak to się nie liczą?!?!?! I tak musimy je napisać i tak!!!"... Więc jakby nie patrzeć to LICZĄ się i to bardzo!!!

wtorek, 5 listopada 2013

Filmy

Ostatni post był o kłamaniu i mówiłam Wam, że nie można kłamać i w ogóle, ale dzisiaj sama tego nie dotrzymałam!!! Znaczy ktoś się mnie o coś zapytał, a ja powiedziałam takim miłym głosikiem: "Tak, jasne weź sobie.", a tak naprawdę nie znoszę tej osoby!!! Po prostu ja nie potrafię odmawiać!!! Przez to wszystko nie zauważyłam, że jest, a właściwie był WTOREK!!! Miałam dzisiaj rano próbę chóru (trwała półtorej godziny) i musiałam przyjść do szkoły na 7:30, więc jestem padnięta!!! A Wy? Odrobię jeszcze tylko lekcję i się kładę...
Pewnie czytając to zastanawiacie się: "Po co ona nadała postowi tytuł Filmy skoro tyle już napisała i ani słowa jeszcze o filmach?"... Po prostu chciałam się Was zapytać jakie filmy lubicie najbardziej? Ja kocham Zmierzch!!! Ale wiem, że moi przyjaciele nie przepadają za nim, więc staram się o nim wiele nie mówić (tylko myśleć)... Ale... najlepsi przyjaciele powinni tolerować to co Ty lubisz!!! Pamiętaj o tym!!!
Oprócz tego filmu polecam film PS: Kocham Cię!!! To jest świetny film, przy którym się popłakałam.
A Wy jakie lubicie?

Szukaj ...