Wyświetlenia

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Ból

Dzisiaj w szkole było ok. Lecz... zdałam sobie sprawę z tego jak trudno, trzeba przyjaźń/miłość szlifować, a jak szybko (dosłownie jednym głupim tekstem) wszystko można popsuć...
(Tak o Tobie mówię Weronika. Tęsknię.)
Niektóre osoby są więcej warte niż Wam się wydaje.

Zaczął się kolejny tydzień trudnej pracy. I wiecie co? Nie mam czerwonego paska!!! Skąd to wiem? No bo dzisiaj dostaliśmy kartki z proponowanymi ocenami i nijak (nawet jakbym poprawiła kilka ocen) nie wyjdzie mi 4,75!!! :'( Tak wiem 4,5 to dobra średnia jak na 1 gimnazjum, ale chciałam sobie samej udowodnić, że potrafię się zmobilizować i mieć czerwony pasek. A Wy, jakie macie średnie?

Przekroczona granica!!!

Dziękuję za ponad 1000 wejść!!!
2 obserwatorów!!!
Aż 23 komentarze!!!

niedziela, 8 grudnia 2013

Zapomnę...

Tak, to jest moje postanowienie. Po prostu zapomnę. A nawet jeśli nie to ukryję to wspomnienie gdzieś głęboko w mojej głowie i założę maskę na twarz - uśmiech. Nic się przecież nie wydarzyło...
(A tak na marginesie - to mój ulubiony aktor: Robert Pattinson)

Dzięki książce (Pretty Little Liars - którą już prawie kończę) zapominam o tym całym codziennym życiu. A już jutro poniedziałek - rozpoczyna się kolejny tydzień trudnej pracy, bo nasi nauczyciele chyba myślą: Zbliżają się święta, a nasi uczniowie nie mają wystarczająco dużo ocen, więc zróbmy im sprawdziany, kartkówki i pytajmy na każdej lekcji. - no więc trzeba się porządnie uczyć. Robimy również jutro kiermasz z różnymi ciastami, ciastkami - ogólnie słodkościami... To chyba jedyna miła rzecz jaka się jutro wydarzy. :/ Oprócz kiermaszu piszemy sprawdzian z chemi - więc idę uczyć, oczywiście z przerwami na czytanie książki. :)
Wesołej ... nauki!!!

sobota, 7 grudnia 2013

Zawód...

Nie, nie chodzi o taki zawód: Kim chcesz zostać w przyszłości? (o tym kiedy indziej), chodzi o zawód np. miłosny. Często się zawodzimy, ale idziemy przez życie dalej. Czesam nawet zapominamy, ale czasami po prostu się nie da.
Mnie kiedyś bardzo oszukała moja "przyjaciółka", a co najgorsze zaufałam jej kolejny raz, a później prosiła mnie o jeszcze jedną szansę..., którą znowu ode mnie otrzymała. Teraz nie mogę sobie wybaczyć, że wcześniej nie zauważyłam jej zachowania. Bardzo trudno mi było ufać kolejnym osobom. Na początku trwałam w swoim postanowieniu, że nikomu nie zaufam, bo później nie chcę cierpieć, ale te osoby na mnie napierały i naciskały, aż w końcu im zaufałam i jak widać kolejny raz się zawiodłam. I nie mówię teraz tylko o tej sytuacji, ale również o niej.
Istnieje na tym świecie tylu nieuczciwych ludzi, że trzeba uważać, co komu i kiedy się mówi. Zwykle jest tak, że te osoby, które są dla nas najmilsze, stają się największymi potworami.
 Przepraszam, że ostatnio moje posty nie są radosne i motywujące, ale nie zawsze życie jest takie kolorowe, muszę po prostu poukładać niektóre swoje sprawy...

piątek, 6 grudnia 2013

Zima

Zima, zima i jeszcze raz zima... Lubicie zimę? Ja nie!!! Jest zimno, szaro-buro, wszędzie śnieg i najgorsze to te puchowe kurtki!!! Jejku, ale co to się dzieje? Jest taki wicher, że łeb urywa!!! Nie mogłam z samochodu dojść do budynku, w którym mam trening siatkówki. Jeśli nie musicie wychodzić z ciepłego i milutkiego domu, to nie wychodźcie!
Co dostałyście/liście na "Mikołajki"? Ja dwie książki Pretty Little Liars - zakochałam się w tej serii i polecam!!!; branzoletkę; dwie figurki koników; troszkę słodkości ;) ...



Nie chcecie to nie czytajcie dalej. Jeśli jednak umiecie być empatyczni, przeczytajcie.

PS: Niektórzy ludzie myślą, że jestem naprawdę głupia. Może trochę jestem, ale nie aż do tego stopnia!!! Taki "ktoś" mówi Zaufaj mi. lub O co chodzi? Mi możesz powiedzieć. a za chwilę idzie do drugiego "ktosia" i mu to wszystko powtarza, a ja na te dwa żałosne "ktosie" cały czas patrzę.
ZAPAMIĘTAJCIE: Niektórzy ludzie są tak tępi, że nie pojmą niektórych rzeczy!!! Np. obgadują Cię patrząc Ci się w twarz, a ta druga osoba patrzy takim wzrokiem, jak zbity pies, a ty po prostu nie wytrzymujesz i rzucasz jej takie groźne i pełne pogardy spojrzenie. (Masz ochotę tej osobie, która Cię obgaduje tak mocno przywalić, żeby spadła z krzesła, ale ostatkiem sił się powstrzymujesz, bo wiesz, że tej osobie nic nie pomoże i nic jej nie zmieni, a tak poza tym jest lekcja.)

środa, 4 grudnia 2013

List do Świętego Mikołaja

Postanowiłam wynagrodzić Wam to, że ostatnio tak nie regularnie piszę. Tak, to już jest dzisiaj trzeci post, ale co z tego?
Od samego rana lata za mną tata (nawet się zrymowało) i mówi, żebym napisała list do Świętego Mikołaja, albo jeśli chcę, to mogę mu powiedzieć (mój tata ma zdolności magiczne) i on się porozumie z Mikołajem telepatycznie. :D Też macie takich rodziców?
Nareszcie mama wróciła i zaczęła grzać w domu! Zrobiła mi pyszne gorące kakao i odrabiam jeszcze lekcję na piątek, bo jutro wrócimy 21-22. W piątek również mamy klasowe Mikołajki - postaram się coś o nich napisać. ;)
Upsik! Skończyło się kakao. Czas zabrać się za pisanie listu do Świętego Mikołaja. A Wy, napisałyście/liście listy do Mikołaja? :D

PS: Powiem Wam coś w sekrecie. Jak byłam mała, to zawsze jak zobaczyłam takiego Mikołaja (pana w przebraniu), czy inną taką "pluszową" postać, łapałam tatę za rękę, mocno ściskałam i chowałam się za jego nogę. A Wy, od zawsze lubiliście Świętego Mikołaja?

Przekroczona granica!!!

Dziękuję!!! To już ponad 900 wejść!!!
18 komentarzy!!! (Każdy komentarz czytam.)
2 obserwatorów!!! (Każdemu kto mnie zaobserwuje, odwdzięczę się tym samym, obiecuję.)

Gorąca Hiszpania, a u nas mróz!!!

Może troszeczkę przesadzam, ale moich rodziców nie ma - tata pojechał na angielski (tak cały czas się dokształca, bo uważa, że Całe życie się uczymy), a mama pojechała do Plazy (po świąteczne zakupy). Moi rodzice chyba uważają, że jeśli nie ma ich w domu, to nie trzeba grzać!!! Ale halo!!! Ja tu jestem i marznę!!!
Jak przypominam sobie o Hiszpani (jeszcze raz przepraszam, że tak późno robię ten post) i widzę te wszystkie uśmiechnięte twarze (może nie w krótkich rękawkach, ale na pewno nie opatulonych po samą szyję szalikami i w puchowych kurtkach - tak nadchodzi zima). Nie będę Was zanudzać jakimiś informacjami o Hiszpani, bo wszystko znajdziecie sobie w internecie. Bardzo dużo zwiedzaliśmy! A teraz troszkę zdjęć:

Były tam takie dziwne - magiczne dzrzewa. Zrywa się z nich kawałki kory i wkłada do portfela - dzięki temu mnożą się pieniądze! Oczywiście skubnęłam troszkę kory.

Obydwa zdjęcia na plaży. Było super!!! :3


Uwielbiam takie uliczki, gdzie prześwituje morze.


Śliczne wybrzeże!

Na stadionie

 

Moje koleżanki i koledzy spacerowali po tych skałach, a ja podziwiałam z daleka, bo wiem jaką łamagą jestem i bym się tam wywaliła. ;)
Ale tak się cieszę, bo jedziemy jutro do Warszawy i siedze w autokarze z moją BFF!!! Wiem, że ostatnio nie pisałam na blogu, ale to nie dlatego, że mi się już znudziło prowadzenie bloga, tylko dlatego, że po prostu nie mam czasu.
Mam nadzieję, że się podobał post i że Was nie zanudziłam.



Szukaj ...